20140607134722

data wykonania zdjęcia 2014.06.07, pozdrowienia dla Panny Młodej Agaty.:)

 

Canona używam od zawsze. W tym czasie używałem kilku korpusów analogowych, pierwszych lustrzanek cyfrowych tego producenta a od kilku lat profesjonalnych, pełnoklatkowych aparatów Canona w połączeniu z profesjonalnymi obiektywami tego producenta. Jak każdy system ma on swoje dobre i trochę gorsze strony.

Przede wszystkim, używanie niektórych korpusów w zestawieniu z pewnymi obiektywami, jest szczególnie odradzane cholerykom. Poprawne trafienie z ostrością przypomina łapanie latającej muchy pałeczkami do jedzenia. Takie ćwiczenie uczy cierpliwości i pokory, jednak co bardziej nerwowych użytkowników może wyprowadzić z równowagi.

Z kolei użycie innych zestawów korpus i obiektyw znacznie przyspiesza obróbkę. Chociażby korzystanie z obiektywu Canon EF 35/1.4 na pełnej klatce daje potężne winietowanie na poziomie 3,5 EV, co skutecznie wyklucza potrzebę stosowania tej funkcji sztucznie, chociażby w programie Lightroom. Mogłoby to być zmartwieniem dla wielbicieli trójkątnych winiet, ale ci przeważnie korzystają z Nikonów i problem ich nie dotyczy. Z powyższych względów do znacznej części moich najlepszych ujęć użyłem obiektywu Canon EF 24 mm f/1.4L. Obiektyw, który przez wiele lat był jedyną taką konstrukcją na rynku, nie dość, że jest bardzo dobry optycznie, to większy kąt widzenia od wspomnianej „35” zdecydowanie ułatwia fotografowania w ciasnych wnętrzach domów lub na zatłoczonych salach weselnych.

Zdjęcia plenerowe to z kolei domena Canona EF 85 mm f/1.2L II USM, mojego ulubionego szkła do takich zastosowań.  Obiektyw ten nie ma obecnie odpowiedników w innych systemach. W opinii wielu użytkowników, obiektyw ten uważany jest za powolny. Wydaje mi się jednak, że poglądy te najczęściej prezentują osoby które nie miały go w rękach lub po prostu popełniają jakieś błędy podczas fotografowania. W codziennym użytkowaniu to bardzo przyjemne szkło, rewanżujące się bardzo ładnym obrazkiem.

Jeśli już przebrniemy przez etap  doboru odpowiedniego sprzętu do istniejących warunków, to sprawa wykonania dobrych zdjęć ślubnych jest już praktycznie rozwiązana i niewiele różni się od procesu fotografowania Nikonem.

Należy znaleźć parę zakochanych ludzi zdecydowanych na ślub oraz umieścić ich w średnio oświetlonym otoczeniu, często skąpanym w delikatnym, żeby nie powiedzieć nikłym, blasku energooszczędnych żarówek o różnej temperaturze barwowej i zakresie emitowanego widma. Parametry naświetlania będą wówczas oscylowały w granicach ISO 1600-6400 i czasu naświetlania 1/30-1/200 sekundy. Wówczas, fotografując historycznymi modelami Canon 5D mark I i II, należy mieć nadzieję, że korpus zdąży ustawić ostrość w pożądanym przez nas punkcie. Canon 5D mark III nie sprawia już takich problemów i fotografowanie nim można wręcz uznać za nudne ;).